Wypowiedź dla „Naszego Dziennika„:

„Paweł Kubala z Prawicy Rzeczypospolitej zauważa, że antypolonizm staje się faktem nie tylko na Ukrainie, ale i po zachodniej stronie Odry. Coraz więcej Niemców angażuje się w działalność organizacji szowinistycznych, a w niemieckich miastach również odbywają się marsze odwołujące się do zbrodniczych ideologii. – Nie możemy być spokojni wobec faktu, że zarówno na Ukrainie, jak i w Niemczech co jakiś czas odbywają się marsze odwołujące się do totalitarnych ideologii. To symptomatyczne, że tak jak ukraińscy banderowcy w czasie II wojny światowej współpracowali z niemieckimi nazistami, tak samo teraz mamy do czynienia z jednoczesnym podniecaniem skrajnych, antypolskich nastrojów w tych krajach. Wszelkie próby przekonywania, że problem banderyzmu na Ukrainie jest urojony, legły w gruzach w wyniku tej i podobnych manifestacji – akcentuje Kubala.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika„:

„Oczywiście, jeżeli jacyś polscy obywatele pochodzenia żydowskiego doznali w czasie wojny krzywdy, to mają prawo i powinni domagać się zadośćuczynienia od Niemiec. Jest dla mnie jednak nie do zaakceptowania, żeby takie roszczenia wysuwały organizacje, które niekoniecznie takich krzywd doznały, i to w stosunku do państwa, które takich krzywd nie wyrządziło.

Paweł Kubala, Jaroszewice na Lubelszczyźnie.

W czasie II wojny światowej nasi sojusznicy zdradzili nas co najmniej kilkakrotnie. 1 września 1939 roku, 1 sierpnia 1944 roku, czy 11 lutego 1945 roku (w Jałcie). Nie można więc za klęskę Powstania Warszawskiego obwiniać tych, którzy walczyli do ostatniej kropli krwi. Winę ponoszą ci, których żołnierze w odpowiednim momencie za Polskę krwi nie przelali. – piszę na łamach portalu prawapolityka.pl.

Przeczytaj tekst!