Wypowiedź dla „Naszego Dziennika”:

„Demokraci w USA chcą przywrócić w dorocznych raportach Kongresu o prawach człowieka na świecie termin „prawa reprodukcyjne”. Tak eufemistycznie określana jest zgoda na aborcję.(…) Z kolei w ocenie Pawła Kubali, politologa i działacza Prawicy Rzeczypospolitej, informacja o respektowaniu prawa do zabicia dziecka nie powinna być włączona do corocznego raportu o przestrzeganiu praw człowieka. – Nikt nie ma moralnego prawa zabić innej osoby, nawet jeśli jest jej rodzicem – mówi ,,Naszemu Dziennikowi’” Kubala. – Natomiast byłbym zwolennikiem uwzględniania w corocznym raporcie informacji o przestrzeganiu prawnej ochrony życia. To fundamentalne prawo warunkujące możliwość skorzystania z wszystkich pozostałych – dodaje.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika”:

„Paweł Kubala z Prawicy Rzeczypospolitej w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” nie krył oburzenia z aktu bluźnierstwa, którego dopuścili się Litwini. – Takie prowokacje budzą obrzydzenie. Jest to nie tylko uderzenie w polski Naród, ale również w wiarę katolicką. Od lat Prawica Rzeczypospolitej apeluje do rządu, aby Polska stała się chrześcijańskim głosem Europy. To jest odpowiedni moment, aby podjąć działania, aby zdecydowanie potępić takie wybryki i przy okazji przypomnieć ogólnie o dyskryminacji Polaków na Litwie – podkreśla Paweł Kubala. – Jeżeli rząd w Warszawie będzie milczał, to jaki rząd się o Polaków upomni? – pyta nasz rozmówca.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika„:

„– To wydarzenie może mieć fundamentalne znaczenie dla kwestii przestrzegania praw człowieka w USA. Dotychczasowa większość sędziów, która broniła ideologii wypaczającej prawa człowieka, sukcesywnie się kruszy. Możemy się spodziewać, że w ciągu kilku najbliższych lat w Stanach Zjednoczonych zostaną zakazane choćby dzieciobójstwa prenatalne. Taka tendencja już jest, ale dotychczas była ona efektem działań pojedynczych stanów, a teraz byłoby to działanie idące od góry, ze strony władz federalnych. Co najważniejsze, nie byłaby to tylko chwilowa i krucha zmiana, bo nie byłaby uzależniona od tego, kto w danej chwili rządzi, ale byłaby oparta na autorytecie Sądu Najwyższego – mówi „Naszemu Dziennikowi” Paweł Kubala z Prawicy Rzeczypospolitej.

Aby kandydatura nowego sędziego została zaakceptowana, potrzebna jest zgoda Senatu zwykłą większością głosów. Republikanie, z których wywodzi się prezydent Trump, posiadają większość zaledwie dwóch głosów. Dlatego głosowanie nad kandydatem prezydenta ma się odbyć przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Inaczej istnieje ryzyko, że aprobaty wśród większości senatorów nie uda się znaleźć. – Niewątpliwie już od jakiegoś czasu polscy obrońcy praw człowieka odwołują się do dobrej zmiany w USA jako pozytywnego przykładu budowy cywilizacji życia i rodziny. Jednak polskie władze działają w całkowicie odmienny sposób niż te amerykańskie. Zamiast sukcesywnie budować trwałą dobrą zmianę, poprzez kolejne, rozłożone w czasie kroki dokonują pospiesznej rewolucji w TK, KRS czy SN. Rewolucji bardzo kruchej i nietrwałej, bo – w przeciwieństwie do amerykańskiej dobrej zmiany – uzależnionej od układu sił w Sejmie. To, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, powinno być obiektem naszej refleksji i analizy. Warto, abyśmy wzorowali się na tych pozytywnych działaniach, które są tam podejmowane – podkreśla Kubala. Prezydent Donald Trump od początku swojej prezydentury jest atakowany przez lewicowe środowiska. Wydaje się więc, że jeśli chodzi o obronę prawa do życia dzieci w łonach matek, w Stanach Zjednoczonych działaczy pro-life czeka wielka batalia. – Tak jak to się działo przed laty, kiedy w Stanach Zjednoczonych w wyniku prowokacji, manipulacji i kłamstw dopuszczono do barbarzyństwa poprzez zalegalizowanie dzieciobójstwa prenatalnego, takie same działania będą podejmowane zapewne i teraz. Istnieje jednak duża nadzieja, że nie odniosą one efektu – tak jak nie odniosły, kiedy w ostatnich latach poszczególne stany zmieniały swoje prawo w zakresie choćby ochrony życia czy kiedy Donald Trump odbierał fundusze aborterom. Pozytywna tendencja, którą od jakiegoś czasu w USA obserwujemy, ma silne fundamenty, o wiele trwalsze niż w Polsce – akcentuje Paweł Kubala.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika„:

„Paweł Kubala z Prawicy Rzeczypospolitej obawia się, że opuszczenie Rady przez Stany Zjednoczone może odbić się na sytuacji obrońców życia i znacznie wyciszyć ich głos na jej forum. – Nie jest czymś odkrywczym stwierdzenie, że rozmaite organy ONZ coraz więcej czasu poświęcają walce z prawami człowieka (na czele z prawem do życia) niż walce o nie. Można tutaj przytoczyć przykłady „okien życia” czy obywatelskiego projektu zapewniającego pełną prawną ochronę życia ludzkiego – zaznacza.

Zdaniem naszego rozmówcy, taka decyzja USA może mieć jednak różnoraki efekt. – Z jednej strony, pogorszy to sytuację obrońców praw człowieka na forum tej organizacji. Obecne władze USA przecież stawały w obronie choćby prawa do życia. Z drugiej strony, należy się zastanowić, czy taka kadłubowa organizacja, którą opuszcza tak ważny kraj jak Stany Zjednoczone, będzie w stanie zachować swój autorytet. Jest to pytanie otwarte, na które odpowiedź da przyszłość – dodaje Kubala.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika„:

„– Z jednej strony, kiedy wsłuchujemy się w głos m.in. syryjskich biskupów, to otrzymujemy jako Polska podziękowania za nasze działania. Z drugiej jednak można by było oczekiwać zacieśnienia współpracy rządu z organizacjami humanitarnymi, aby m.in. jeszcze lepiej skoordynować pomoc – powiedział „Naszemu Dziennikowi” Paweł Kubala z Prawicy Rzeczypospolitej, współorganizator seminarium. Jak dodał, następnym ważnym krokiem Polski będzie zaangażowanie w odbudowę zniszczonych krajów.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika„:

„Paweł Kubala z Prawicy Rzeczypospolitej zauważa, że antypolonizm staje się faktem nie tylko na Ukrainie, ale i po zachodniej stronie Odry. Coraz więcej Niemców angażuje się w działalność organizacji szowinistycznych, a w niemieckich miastach również odbywają się marsze odwołujące się do zbrodniczych ideologii. – Nie możemy być spokojni wobec faktu, że zarówno na Ukrainie, jak i w Niemczech co jakiś czas odbywają się marsze odwołujące się do totalitarnych ideologii. To symptomatyczne, że tak jak ukraińscy banderowcy w czasie II wojny światowej współpracowali z niemieckimi nazistami, tak samo teraz mamy do czynienia z jednoczesnym podniecaniem skrajnych, antypolskich nastrojów w tych krajach. Wszelkie próby przekonywania, że problem banderyzmu na Ukrainie jest urojony, legły w gruzach w wyniku tej i podobnych manifestacji – akcentuje Kubala.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika„:

„Oczywiście, jeżeli jacyś polscy obywatele pochodzenia żydowskiego doznali w czasie wojny krzywdy, to mają prawo i powinni domagać się zadośćuczynienia od Niemiec. Jest dla mnie jednak nie do zaakceptowania, żeby takie roszczenia wysuwały organizacje, które niekoniecznie takich krzywd doznały, i to w stosunku do państwa, które takich krzywd nie wyrządziło.

Paweł Kubala, Jaroszewice na Lubelszczyźnie.