Na łamach „Warszawskiej Gazety” odpowiadam na pytanie: Jak skutecznie zatrzymać próby laicyzacji Polski podejmowane przez lewicę?

Potrzeba ofensywy konserwatystów. Potrzeba, wzorem Chrystusa, być jednoznacznym, a nie miałkim. Polski rząd ociąga się z takimi sprawami jak ochrona życia, wypowiedzenie konwencji stambulskiej, zmiana platformerskiej ustawy o in vitro itd. To się prędzej czy później na nas wszystkich zemści. Także w mediach publicznych nie widzę wyrazistości konserwatyzmu. Nie wystarczy wbijać młotkiem do głowy pro-rządowej propagandy. Trzeba równie ochoczo promować takie wartości jak szacunek dla życia, rodzina, wzrastanie w cnotach. Nie twierdzę, że tego nie ma zupełnie – jest, ale na zasadzie ochłapów. Pozoranctwo polityczne nie wygra z lewicową laicyzacją.