Na łamach „Warszawskiej Gazety” odpowiadam na pytanie: Jak skutecznie zatrzymać próby laicyzacji Polski podejmowane przez lewicę?

Potrzeba ofensywy konserwatystów. Potrzeba, wzorem Chrystusa, być jednoznacznym, a nie miałkim. Polski rząd ociąga się z takimi sprawami jak ochrona życia, wypowiedzenie konwencji stambulskiej, zmiana platformerskiej ustawy o in vitro itd. To się prędzej czy później na nas wszystkich zemści. Także w mediach publicznych nie widzę wyrazistości konserwatyzmu. Nie wystarczy wbijać młotkiem do głowy pro-rządowej propagandy. Trzeba równie ochoczo promować takie wartości jak szacunek dla życia, rodzina, wzrastanie w cnotach. Nie twierdzę, że tego nie ma zupełnie – jest, ale na zasadzie ochłapów. Pozoranctwo polityczne nie wygra z lewicową laicyzacją.

Na łamach „Warszawskiej Gazety” odpowiadam na pytanie: Czy premier Mateusz Morawiecki powinien uczestniczyć w pogrzebie Jana Lityńskiego wiedząc że nie jest tam mile widziany?

Sprawa powinna być przedmiotem wcześniejszych ustaleń między KPRM a rodziną. Wiedziano przecież, że są obostrzenia epidemiczne. Rodzina miała więc nie tylko prawo, ale wręcz konieczność ograniczenia liczby uczestników, aby nie przekroczyć przewidzianych limitów. Premier powinien kierować się wolą rodziny.

Na łamach „Warszawskiej Gazety” odpowiadam na pytanie: „Czy podatek od reklamy dla wielkich firm medialnych powinien zostać wprowadzony?”

Jestem z zasady przeciw dokładaniu kolejnych podatków. Natomiast spodobała mi się propozycja właściciela firmy Michał Winnicki Entertainment, żeby podatek dotyczył tylko zagranicznych rezydentów podatkowych. To wpisuje się w narrację obozu rządzącego, który mówi, że nowym podatkiem chce walczyć z wyprowadzaniem pieniędzy za granicę. W takiej formie być może byłby to nawet dobry pomysł.