Na łamach „Warszawskiej Gazety” można przeczytać moją odpowiedź na pytanie: „Czy koalicja rządząca będzie chciała usunąć prezydenta Andrzeja Dudę przed końcem kadencji?”.

„Uważam, że byłaby to kolejna absurdalna wojenka. Natomiast byłaby to kolejna z wielu spraw, które uważałem za bezsensowne, a jednak się działy. Brakuje w polityce cierpliwości i myślenia dalekowzrocznego, przewidywania efektów swoich działań. Są przesłanki, które mogą wskazywać na to, że rządzący chcą za wszelką cenę już teraz pozbyć się Prezydenta Dudy. Być może po to, żeby nie czekać do wyborów prezydenckich, które przecież już w przyszłym roku. Być może ze zwykłej nienawiści. Każdy rząd jednak prędzej czy później się kończy i wtedy widać bardziej jaskrawie efekty krótkowzroczności.”

Na łamach „Warszawskiej Gazety” można przeczytać moją odpowiedź na pytanie: „Czy media dotowane przez ostatnie 8 lat wpłatami spółek Skarbu Państwa powinny się rozliczyć z wydatkowania tych środków?”.

„Wydatkowanie środków publicznych powinno być transparentne. Niezależnie od tego, czy dotyczy spółek i rządów, które lubimy czy nie. Przy zmianie rządów, co teraz się dzieje, bardzo wyraźnie widzimy, jak ważne jest ustanawianie i przestrzeganie obiektywnych zasad. Odstępowanie od zasad, w przypadku spraw publicznych, jest mieczem obosiecznym. Raz otwarta furtka jest potem wykorzystywana przez tzw. drugą stronę. Myślę, że polska rzeczywistość ostatnio w sposób dobitny pokazuje, że zachowywanie się tak, jakby dane rządy miały trwać wiecznie, jest naiwne i ostatecznie prowadzi do psucia państwa.”