Na łamach „Warszawskiej Gazety” odpowiadam na pytanie: Czy w polskim parlamencie w szeregach opozycji działa niemiecka i rosyjska V kolumna?

To pytanie przede wszystkim do polskich służb specjalnych, które powinny takie V kolumny wnikliwie obserwować i neutralizować ich działania. Niewątpliwie istotna część działań czy wypowiedzi przedstawicieli opozycji stwarza przynajmniej pozory bycia przez nich V kolumną. Szczególnie w obecnym czasie kryzysu migracyjnego, choć wcześniej także dosyć regularnie się to zdarzało.

Na łamach „Warszawskiej Gazety” odpowiadam na pytanie: Czy „gra na emocjach” stosowana przez Tuska doprowadzi do kolejnych tragedii jak w przypadku zamordowanego Marka Rosiaka?

Każde nakręcanie agresji w polityce, polaryzacja społeczeństwa, może się skończyć źle. Oby tym razem tak nie było, ale trzeba pamiętać, że czyny mają swoje konsekwencje. „Gra na emocjach” jest pewnie obliczona na polaryzowanie społeczeństwa, co daje doraźne korzyści polityczne PO i PiS.