W demokracji (demos – ogół obywateli, krateo – rządzę) powinno być nie do pomyślenia, że wpuszczony do Sejmu obywatel (a więc powinien być gruntownie sprawdzony przez odpowiednie służby) nie może podejść do posła i zadać mu pytania, bez ryzyka zostania powalonym na ziemię. Ale to się wczoraj stało! – piszę na łamach portalu parezja.pl.

Przeczytaj tekst!

Odejście od klasycznego rozumienia polityki – jako roztropnej troski o dobro wspólne – a przemianowanie jej już nawet nie w walkę o zdobycie i utrzymanie władzy, ale po prostu jakichkolwiek przywilejów oraz eksponowanych i dobrze płatnych stanowisk, doprowadziło współcześnie w Polsce do stanu niejako zimnej wojny domowej. Jest to wojna jałowa, bo toczy się de facto o kilka stołków w jednej z wielu instytucji państwowych, a może mieć bardzo negatywne konsekwencje. Winę za trwanie tego sporu ponoszą obie strony konfliktu. – piszę na łamach portalu parezja.pl.

Przeczytaj tekst!