Na łamach „Warszawskiej Gazety” można przeczytać moją odpowiedź na pytanie: „Jakie konsekwencje powinny spotkać 9 europosłów z Polski głosujących za zmianą traktatów UE? Co należy o nich myśleć?”.

„Takie osoby powinny w Polsce zostać pozbawione praw publicznych, a ich mandaty powinny objąć kolejne osoby z listy. Przewidzianych dla Polski miejsc w Parlamencie Europejskim jest niezbyt dużo, a osób, które z Polski do niego kandydują dosyć sporo, więc powinniśmy traktować wybory do tego gremium elitarnie. Jeżeli ktoś popiera rozwiązania uderzające w Polskę, w naszą pozycję w UE, to niech korzysta ze swoich praw publicznych i kandyduje w dowolnym innym kraju, ale nie w Polsce. Każdy, wybierany do dowolnego gremium przez Polaków, powinien bezwzględnie dbać o polski interes.”

Na łamach „Warszawskiej Gazety” można przeczytać moją odpowiedź na pytanie: „Czego zabrakło w kampanii wyborczej PiS, co spowodowało spadek poparcia?”.

„Trzeba zaznaczyć, że na PiS zagłosowało tylko o 0,5 mln osób mniej, niż w 2019 roku, a o prawie 2 mln osób więcej, niż w 2015 roku. Moim zdaniem to jest świetny wynik, biorąc pod uwagę, że mowa o dosyć zużytej dwiema kadencjami rządów partii władzy. A w międzyczasie też część wyborców zmarło. Wydaje się, że rację mają ci, którzy wskazują, że o wyniku wyborów zdecydowała hiperfrekwencja, napędzona przez ludzi młodych, którzy nie pamiętają rządów PO-PSL, a już tym bardziej tych z udziałem SLD czy czasów PRL. No to teraz będą mogli je zaobserwować, a my sobie przypomnieć.”