Opublikowano

Na łamach „Warszawskiej Gazety” odpowiadam na pytanie: „Czy rząd Mateusza Morawieckiego powinien uwolnić gospodarkę i zakończyć lockdown?”

„Prawdopodobnie problemy związane z koronawirusem potrwają jeszcze jakiś czas. Jednak nie można wszystkich innych dziedzin życia społecznego przeciwstawiać walce z zarazą. Czy to różnica, czy ludzie umrą na koronawirusa czy z głodu z powodu zamknięcia gospodarki? Uważam, że powinny zostać otwarte poszczególne działy gospodarki, z zachowaniem tzw. rygoru sanitarnego. Dalsze trwanie obecnej sytuacji to nie tylko tragedia wielu przedsiębiorców, ale w konsekwencji trudna sytuacja dla budżetu państwa, bo skoro gospodarka stoi, to i wpływy podatkowe mniejsze, a trzeba jakoś pokryć wydatki”.

Na łamach „Warszawskiej Gazety” można przeczytać moją odpowiedź na pytanie: „Czy rząd Mateusza Morawieckiego swoimi decyzjami osłabia pozycję prawicy i niszczy cały dorobek PiS z ostatnich 10 lat?”.

„Nie traktuję rządu Morawieckiego jako coś przeciwnego do reszty PiS, czy do wcześniejszych działań tej partii. Polityka Morawieckiego to kontynuacja polityki PiS, być może inaczej postawiono akcenty. Jednak jestem przekonany, że nic nie mogłoby zostać zrobione bez aprobaty prezesa partii – Jarosława Kaczyńskiego. Wiele działań PiS – tak przed Morawieckim, jak i teraz to osłabianie prawicy czy konserwatystów, np. w zakresie polityki instytucjonalnej. Natomiast nie uważam, żeby premier Morawiecki niszczył dorobek PiS”.