Wypowiedź dla „Naszego Dziennika”:

„Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską 31 października 2019 r. Wcześniej premier Johnson deklarował, że termin ten jest ostateczny i że wyprowadzi swój kraj z UE z umową lub bez niej. Przyjęta przez parlament ustawa mocno komplikuje mu to zadanie. Jeżeli do 19 października parlament nie zaakceptuje jakiejkolwiek umowy między Londynem a Brukselą w sprawie brexitu, premier Wielkiej Brytanii jest zobligowany do poproszenia Brukseli o przesunięcie terminu opuszczenia struktur UE. – Niewątpliwie pozycja negocjacyjna premiera Johnsona została przez brytyjski parlament podkopana. Wielka Brytania nie może już straszyć UE, że w razie niepowodzenia negocjacji dojdzie do tzw. twardego brexitu. Za to liderzy Unii mogą próbować wykorzystać słabnącą pozycję Johnsona w jego kraju czy ryzyko rozwiązania parlamentu. Niejednokrotnie w historii bywało, że niepokoje, chaos wewnętrzny danego kraju wykorzystywali jego przeciwnicy czy konkurenci, aby ugrać coś dla siebie – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” politolog Paweł Kubala.(…)

– Obecnie mamy do czynienia z jednym z największych, o ile nie największym rozłamem w Partii Konserwatywnej. Rozwiązanie tego kryzysu przy obecnym składzie brytyjskiego parlamentu wydaje się co najmniej bardzo trudne. To wszystko jest na rękę lewicowo-liberalnym elitom UE, które w przypadku chęci opuszczenia Wspólnoty przez jakiś inny kraj będą mogli wskazywać na chaos w Wielkiej Brytanii – akcentuje Paweł Kubala. – Są duże szanse na rozwiązanie parlamentu, ale dość prawdopodobne jest też to, że przeciwnicy tzw. twardego brexitu będą to blokować, aby korzystając ze słabości rządu, wpływać na negocjacje z UE. Słabość wewnętrzna nigdy jednak nie działała na korzyść danego kraju – dodaje nasz rozmówca.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika”:

„– Można powiedzieć, że nastąpiło tutaj brutalne zderzenie z rzeczywistością. Pokazuje to priorytety prezydenta Trumpa. W Stanach Zjednoczonych zbliżają się wybory prezydenckie i skupił się na sprawach wewnętrznych – mówi nam politolog Paweł Kubala.

– Kwestia do zastanowienia, na ile ważnym partnerem dla USA jest Polska – niezależnie od tego, jak ta kwestia jest w naszym kraju przedstawiana. Dla prezydenta USA istotniejsza od naszego kraju jest jego reelekcja. Floryda to jeden z tzw. swing states. Stany te głosujące raz na kandydata Demokratów, raz na Republikanów decydują o wynikach wyborów prezydenckich. Kampania prezydencka często się ogniskuje na takich stanach – wskazuje.

– Zakładając, że ta zmiana planów nie ma jakiegoś drugiego dna, którego na razie wydaje się, że nie widać, to te porozumienia są niezagrożone. Wiceprezydent Pence powinien się bardzo dobrze kojarzyć środowiskom prawicowym. To bardzo konserwatywny polityk. Często występuje na marszach pro-life – mówi Kubala.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika”:

„– Nie ma pewności, czego spodziewać się po Wołodymirze Zełeńskim. Jego wybór na prezydenta Ukrainy można porównywać do sytuacji w Polsce, gdyby tylko w 1990 roku wygrał Stan Tymiński. Czas pokaże, czy nadzieje Ukraińców są słuszne – mówi nam Paweł Kubala, politolog. Zełenski zapowiada nadejście nowej ery na Ukrainie. Kraj ten ma jak najszybciej zerwać z dotychczasowym systemem, gdzie to oligarchowie dyktują kolejnym rządom, co mają robić. Ukrainę ma czekać reforma gospodarcza i podatkowa. Nowy parlament ma jak najszybciej przyjąć pakiet ustaw deregulacyjnych i debiurokratyzacyjnych. – Sam Zełeński jest oskarżany o to, że jest tylko marionetką oligarchów. Teraz przed nim czas na udowodnienie zasadności jego wyboru – stwierdza Paweł Kubala”.

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika”:

„– Warto zwrócić uwagę, że pani Leyen jest zwolenniczką ideologii LGBT i popiera postulat adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Czy będzie wykorzystywać swoje stanowisko do nacisków na Polskę w tej sprawie? – pyta w rozmowie z nami Paweł Kubala, politolog.(…)

– Warto zwrócić uwagę, że spośród wybranych na szczycie kandydatur na najważniejsze unijne stanowiska wszyscy są z Europy Zachodniej. Można to postrzegać jako przesłankę kontynuacji wykluczania Europy Środkowej, traktowania naszych krajów jako państw drugiej kategorii – podkreśla Paweł Kubala”.

Komisja Europejska rzutem na taśmę, pod koniec swojej kadencji porozumiała się z państwami grupy MERCOSUR w sprawie kompleksowej umowy handlowej. Jak alarmują eksperci, korzystające z niekwestionowanej przewagi konkurencyjnej wynikającej ze znacznie mniej restrykcyjnych wymogów w zakresie zdrowia, identyfikowalności i ochrony środowiska, produkty rolników z Ameryki Południowej zaleją europejski rynek. Stracą na tym nie tylko europejscy rolnicy, ale też zdrowie konsumentów. O tym piszę na łamach Portalu Centrum.

Przeczytaj tekst!

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika”:

„– Przede wszystkim powinniśmy wzmacniać siłę polskiej armii, bo jak pokazuje historia, nie można liczyć tylko na wsparcie ze strony sojuszników. Natomiast szersza obecność armii amerykańskiej w Polsce sama w sobie jest pozytywem. Mam tylko pewne obawy, czy jeśli za ileś lat dojdzie do zmiany władz w USA na lewicowe, to nie wykorzystają one naszej zależności od sił obronnych USA do forsowania lewicowych ideologii – mówi Kubala.(…)

– Pan Schnepf w swoich twierdzeniach o wyższości rosyjskich Su nad maszynami amerykańskimi powoływał się na tubę propagandową Kremla, jaką jest Sputnik. Nie dziwi mnie, że w takich mediach rosyjskie samoloty są lepsze od amerykańskich, a zapewne Związek Sowiecki niedoścignionym wzorem. Nie są to jednak źródła, z których powinni korzystać polscy dyplomaci – uważa Paweł Kubala”.

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika”:

„Demokraci w USA chcą przywrócić w dorocznych raportach Kongresu o prawach człowieka na świecie termin „prawa reprodukcyjne”. Tak eufemistycznie określana jest zgoda na aborcję.(…) Z kolei w ocenie Pawła Kubali, politologa i działacza Prawicy Rzeczypospolitej, informacja o respektowaniu prawa do zabicia dziecka nie powinna być włączona do corocznego raportu o przestrzeganiu praw człowieka. – Nikt nie ma moralnego prawa zabić innej osoby, nawet jeśli jest jej rodzicem – mówi ,,Naszemu Dziennikowi’” Kubala. – Natomiast byłbym zwolennikiem uwzględniania w corocznym raporcie informacji o przestrzeganiu prawnej ochrony życia. To fundamentalne prawo warunkujące możliwość skorzystania z wszystkich pozostałych – dodaje.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika”:

„Paweł Kubala z Prawicy Rzeczypospolitej w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” nie krył oburzenia z aktu bluźnierstwa, którego dopuścili się Litwini. – Takie prowokacje budzą obrzydzenie. Jest to nie tylko uderzenie w polski Naród, ale również w wiarę katolicką. Od lat Prawica Rzeczypospolitej apeluje do rządu, aby Polska stała się chrześcijańskim głosem Europy. To jest odpowiedni moment, aby podjąć działania, aby zdecydowanie potępić takie wybryki i przy okazji przypomnieć ogólnie o dyskryminacji Polaków na Litwie – podkreśla Paweł Kubala. – Jeżeli rząd w Warszawie będzie milczał, to jaki rząd się o Polaków upomni? – pyta nasz rozmówca.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika„:

„– To wydarzenie może mieć fundamentalne znaczenie dla kwestii przestrzegania praw człowieka w USA. Dotychczasowa większość sędziów, która broniła ideologii wypaczającej prawa człowieka, sukcesywnie się kruszy. Możemy się spodziewać, że w ciągu kilku najbliższych lat w Stanach Zjednoczonych zostaną zakazane choćby dzieciobójstwa prenatalne. Taka tendencja już jest, ale dotychczas była ona efektem działań pojedynczych stanów, a teraz byłoby to działanie idące od góry, ze strony władz federalnych. Co najważniejsze, nie byłaby to tylko chwilowa i krucha zmiana, bo nie byłaby uzależniona od tego, kto w danej chwili rządzi, ale byłaby oparta na autorytecie Sądu Najwyższego – mówi „Naszemu Dziennikowi” Paweł Kubala z Prawicy Rzeczypospolitej.

Aby kandydatura nowego sędziego została zaakceptowana, potrzebna jest zgoda Senatu zwykłą większością głosów. Republikanie, z których wywodzi się prezydent Trump, posiadają większość zaledwie dwóch głosów. Dlatego głosowanie nad kandydatem prezydenta ma się odbyć przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Inaczej istnieje ryzyko, że aprobaty wśród większości senatorów nie uda się znaleźć. – Niewątpliwie już od jakiegoś czasu polscy obrońcy praw człowieka odwołują się do dobrej zmiany w USA jako pozytywnego przykładu budowy cywilizacji życia i rodziny. Jednak polskie władze działają w całkowicie odmienny sposób niż te amerykańskie. Zamiast sukcesywnie budować trwałą dobrą zmianę, poprzez kolejne, rozłożone w czasie kroki dokonują pospiesznej rewolucji w TK, KRS czy SN. Rewolucji bardzo kruchej i nietrwałej, bo – w przeciwieństwie do amerykańskiej dobrej zmiany – uzależnionej od układu sił w Sejmie. To, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, powinno być obiektem naszej refleksji i analizy. Warto, abyśmy wzorowali się na tych pozytywnych działaniach, które są tam podejmowane – podkreśla Kubala. Prezydent Donald Trump od początku swojej prezydentury jest atakowany przez lewicowe środowiska. Wydaje się więc, że jeśli chodzi o obronę prawa do życia dzieci w łonach matek, w Stanach Zjednoczonych działaczy pro-life czeka wielka batalia. – Tak jak to się działo przed laty, kiedy w Stanach Zjednoczonych w wyniku prowokacji, manipulacji i kłamstw dopuszczono do barbarzyństwa poprzez zalegalizowanie dzieciobójstwa prenatalnego, takie same działania będą podejmowane zapewne i teraz. Istnieje jednak duża nadzieja, że nie odniosą one efektu – tak jak nie odniosły, kiedy w ostatnich latach poszczególne stany zmieniały swoje prawo w zakresie choćby ochrony życia czy kiedy Donald Trump odbierał fundusze aborterom. Pozytywna tendencja, którą od jakiegoś czasu w USA obserwujemy, ma silne fundamenty, o wiele trwalsze niż w Polsce – akcentuje Paweł Kubala.”

Wypowiedź dla „Naszego Dziennika„:

„Paweł Kubala z Prawicy Rzeczypospolitej obawia się, że opuszczenie Rady przez Stany Zjednoczone może odbić się na sytuacji obrońców życia i znacznie wyciszyć ich głos na jej forum. – Nie jest czymś odkrywczym stwierdzenie, że rozmaite organy ONZ coraz więcej czasu poświęcają walce z prawami człowieka (na czele z prawem do życia) niż walce o nie. Można tutaj przytoczyć przykłady „okien życia” czy obywatelskiego projektu zapewniającego pełną prawną ochronę życia ludzkiego – zaznacza.

Zdaniem naszego rozmówcy, taka decyzja USA może mieć jednak różnoraki efekt. – Z jednej strony, pogorszy to sytuację obrońców praw człowieka na forum tej organizacji. Obecne władze USA przecież stawały w obronie choćby prawa do życia. Z drugiej strony, należy się zastanowić, czy taka kadłubowa organizacja, którą opuszcza tak ważny kraj jak Stany Zjednoczone, będzie w stanie zachować swój autorytet. Jest to pytanie otwarte, na które odpowiedź da przyszłość – dodaje Kubala.”